Książkowe podsumowanie marca

  Kochani, witam w kwietniu! :D Nie wiem jak na Was, ale na mnie każdy kolejny cieplejszy dzień działa mega pozytywnie, dlatego ogromnie się cieszę z nadejścia kwietnia :).
  Marzec przyniósł nam piękną wiosnę, z czego tak się ucieszyłam, że zaowocowało to radośnie wiosennym wyglądem bloga, które mam nadzieję, przypadło Wam do gustu :). Wiosenne szaleństwo spowodowało, że totalnie zaszalałam z kupnem książek i dałam się skusić promocjom. Jeśli zaś chodzi o przeczytane książki, z tym było już ciut gorzej, bo średnio czytanie mi szło, jednak ostatecznie marzec skończyłam z wynikiem 7 przeczytanych książek, więc myślę, że całkiem nieźle :).

    Przeczytane książki prezentują się tak:


1. Jessica Khoury - "Geneza" 
2. K.L. Armstrong, M.A. Marr - "Kruki Odyna"
3. Patryk Vega - "Niebezpieczne kobiety"
4. Aneta Jadowska - "Złodziej dusz"
5. Erica Spindler - "Stan zagrożenia"
6. Kimberly Derting - "Przysięga"
7. Simon Becket - "Zapisane w kościach"

  Najlepszą książką okazała się "Przysięga" Kimberly Derting. Aż żałowałam, że książka jest tak krótka bo historia tak mnie wciągnęła, że było mi mało. 
  Najgorszymi książkami okazały się ex aequo dwie pozycje - "Jak cię zabić, kochanie" Aleka Rogozińskiego oraz "Lot sowy" M. Lackey i L. Dixon. Nie ma ich na zdjęciu z prostego powodu - nie byłam w stanie ich skończyć i darowałam sobie czytanie po kilkudziesięciu stronach. "Jak cię zabić, kochanie" okazała się zwyczajnie książką nie dla mnie. Choć jest to komedia kryminalna, mnie nie bawiła, wręcz przeciwnie. Irytowało mnie jej czytanie do tego stopnia, że po prostu dałam sobie spokój. Natomiast "Lot sowy" zainteresował mnie przepiękną okładką i ciekawym opisem. Niestety choć fabuła mogłaby być naprawdę ciekawa, czytanie tej książki było istną męką dla mnie. Nie wiem czy było to zamierzone działanie, czy głupota, jednak ilość błędów stylistycznych w tekście sprawiło, że zwyczajnie nie mogłam tego znieść. Być może gdy będę w bardziej tolerancyjnym nastoju bym mogła przymknąć na to oko, zrobię drugie podejście do tej książki, jednak póki co mam dużo lepszych pozycji czekających na przeczytanie.

  Jak już wspominałam wyżej, w marcu zaszalałam z kupnem książek. Przybyło mi aż 15 tytułów! A oto one:


    Stosik po lewej:
1. Cecelia Ahern - "Kiedy cię poznałam" - kupiona w promocji w Biedronce za 9,99 zł
2. Katarzyna Berenika Miszczuk - "Ja, diablica" - j.w.
3. A.J. Rich - "Tak dobrze mnie znasz" - książka kupiona jako dodatek do gazety. Na ten tytuł polowałam już od jakiegoś czasu, bo opis fabuły strasznie mnie zaintrygował.
4. K.L. Armstrong, M.A. Marr - "Kruki Odyna" - po przeczytaniu "Wilków Lokiego" po prostu musiałam przeczytać drugi tom. Książkę kupiłam na nieprzeczytane.pl
5. Neil Gaiman - "Mitologia Nordycka" - natknęłam się na nią przez przypadek i będąc na na fali fascynacji mitami nordyckimi postanowiłam się skusić. Zakup z nieprzeczytane.pl
6. Erica Spindler - "Pierwsza żona" - przeczytałam tę książkę już jakiś czas temu i strasznie mi się spodobała, wiec gdy zobaczyłam ją w promocji na znak.com.pl za 9,90 zł, zamówiłam ją bez chwili wahania.
7,8 Kolejne tomy serii Anatomia Zbrodni czyli książek Tess Gerritsen

    Stosik po prawej to książki, które kupiłam z ogłoszenia na olx. Wszystkie te tytuły trafiły do mnie za 50 zł.
9, 10, 11. Trzy tomy książek Maggie Stiefvater z serii "Wilkołaki z Mercy Falls"
12, 13, 14. Trzy tomy cyklu "Nocna łowczyni" pióra Jeaniene Frost
15. Tricia Rayburn - "Syrena"

  Jak widzicie, w marcu naprawdę zaszalałam ;). Teraz w kwietniu nie pozostaje mi nic innego jak tylko cieszyć się z czytania tych cudeniek ;).
  A jak Wam minął marzec? Mam nadzieję, że dla Was był równie udany. 

Pozdrawiam serdecznie i życzę jeszcze przyjemniejszego kwietnia ;) 
Dagmara

Udostępnij ten post

2 komentarze :

  1. Ciekawy nowy stosik :) Czytałam ostatnio książkę najnowszą Rogozińskiego i szkoda, że zawiodła Cię ta, bo ją też miałam w planach.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno temu miałam okazję przeczytać "Przysięgę". Całkiem przyzwoita książka - szkoda, ze w Polsce nie wydano kontynuacji :/ Coś powieści pani Derting nie cieszą się u nas popularnością.
    "Ja, Diablicę" też mam w planie, ale będę musiała ją wypożyczyć z biblioteki, a nie wiem kiedy mi się uda.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz jakiś komentarz :)
Dziękuję za odwiedziny. Mam nadzieję, że zawitasz tu ponownie :)