Nieco spóźnione podsumowanie września

  Witam Was serdecznie :). Pora na kolejne podsumowanie miesiąca. Po bardzo kiepskim sierpniu wrzesień okazał się całkiem przyjemny czytelniczo. Udało mi się przeczytać 5 książek, z czego 4 naprawdę świetne :). 
  Stosik przeczytanych książek prezentuje się tak:



  Od góry:

Czytaj dalej

Percy Jackson i bogowie olimpijscy - moje podsumowanie serii

  Jakiś czas temu napisałam recenzję dwóch pierwszych tomów przygód Percy Jacksona (klik!). Zapraszam teraz na moje wrażenia po przeczytaniu trzech kolejnych części i podsumowanie całej serii :).



  Są książki tak dobre, że na długo zapadają w pamięć. Są książki tak nijakie, że zapomina się o nich tuż po ich przeczytaniu. Są też książki tak złe, że z chęcią chciałoby się o nich zapomnieć...

  Cykl o Percym Jacksonie czytałam wprost w ekspresowym tempie. I niestety w równie ekspresowym tempie całkowicie wyparował z mojej pamięci. Jednak nigdy nie powiedziałabym, że te pięć tomów opowieści o herosach i greckich bogach jest nijakich. Wręcz przeciwnie - każdy tom czytałam z przyjemnością, wręcz płynąc przez kolejne strony za sprawą świetnego stylu autora i poczucia humoru, którego było tyle, że rzadko kiedy podczas czytania na mojej twarzy nie błąkał się rozbawiony uśmieszek. W dodatku cały czas coś się działo, akcja nawet przez chwilę nie dała odetchnąć bohaterom, a czytelnikowi nawet na chwilę nie pozwoliła na nudę. Tak zaciekawiła mnie ta seria po przeczytaniu dwóch tomów, że gdy dotarła do mnie paczka z zamówionymi kolejnymi trzema częściami, praktycznie od razu zabrałam się za czytanie, nie mogłam się oderwać od bohaterów i tak strasznie ciekawiło mnie jak to wszystko się skończy, że połknęłam momentalnie resztę serii jedna po drugiej.  

  Co więc w takim razie było nie tak? Czemu te świetne książki tak szybko zostały przeze mnie zapomniane? Podejrzewam, że to dlatego iż... były takie świetne! Ironia, nieprawdaż? Części były napisane w tym samym stylu i na tym samym poziomie, choć cały czas bardzo dobrym, to jednak wciąż tym samym, przez co wszystko zlało się w jedno. A skoro nic szczególnie się nie wyróżniło, szybko wyparowało z mojej pamięci. Być może gdybym czytała je wolniej i dała sobie czas na przetrawienie tego co przeczytałam, więcej zostałoby w mojej głowie. A może po prostu trafiły na kilka gorszych dni gdy wyłączyło mi się myślenie?
  Jednak jest także plus tej sytuacji. Dzięki temu, że niewiele pamiętam, w przyszłości z przyjemnością sięgnę po tę serię jeszcze raz :). Naprawdę miło spędziłam czas czytając te pięć tomów. Są to książki przy których można odetchnąć, odpocząć i dać się ponieść fali przygody, która niesie bohaterów. Do tego świetny humor i żarty sytuacyjne wciąż rozbawiają i wprawiają czytelnika w dobry nastrój :).


Ocena serii: mocne 7+/10


    A Wy czytaliście już serię o Percym Jacksonie? Jakie były Wasze wrażenia? A może w zamian polecacie inne książki Ricka Riordana?


  Książki dopisuję do przeczytanych w ramach wyzwania "Czytam fantastykę"



Pozdrawiam :)
Dagmara

Czytaj dalej

Mało książkowe podsumowanie sierpnia

  Witam serdecznie :). Przyszedł czas na podsumowanie sierpnia, jednak szczerze mówiąc, pod względem książkowym nie mam czym się pochwalić. Od lat nie miałam tak słabego miesiąca jeśli chodzi o czytanie. 
  Ale zacznę może od przyjemniejszej rzeczy, a mianowicie od nowości na mojej półce:


  Książkę M. Elsberga "Zero" dostałam w prezencie urodzinowym od mojego Lubego <3


  "Razem będzie lepiej" oraz "Love, Rosie" kupiłam w promocji biedronkowej, o której pisałam w poprzednim poście.


  Jeśli chodzi o przeczytane przeze mnie książki, z tym było naprawdę kiepsko. Przeczytałam zaledwie 3 książki i skończyłam zaczętego w lipcu ebooka.


1. Jennifer L. Armentrout - "Onyks" (ebook)
2. Nora Roberts - "Siły ciemności" - jest to pierwszy tom trylogii, jednak książka niezbyt mi się podobała i odpuściłam sobie czytanie kolejnych części. 
3. Mats Strandberg, Sara B. Elfgren - "Ogień" - drugi tom trylogii o Wybrańcach czytało mi się dość przyjemnie, mimo gabarytów książki. Z chęcią sięgnę po trzeci tom i po jego przeczytaniu, napiszę recenzję całej serii.
4. Olga Rudnicka - "Lilith" - szczerze mówiąc bardzo zawiodłam się na tej książce. Już od początku miałam wrażenie, że coś podobnego już czytałam. Mimo, że "Lilith" nie jest źle napisana, to autorka chyba zbyt mocno inspirowała się innymi książkami, przez co miałam wrażenie déjà vu i książka nie tylko mnie nie porwała, a wręcz nudziła bo wszystko było bardzo przewidywalne.


   Sierpień przyniósł mi trochę zmian w życiu:
  * po pierwsze jestem o rok starsza ;).
  * po drugie postanowiłam w końcu wziąć się za siebie i zaczęłam trenować fitness xD. Jest to o tyle szok, że nigdy nie lubiłam uprawiać jakichkolwiek sportów, a w-f był najbardziej znienawidzonym przeze mnie przedmiotem w szkole. Znalazłam świetny blog codzienniefit.pl, na którym można znaleźć wiele porad dotyczących fitnessu i zdrowego trybu życia, ale przede wszystkim rewelacyjne filmiki z ćwiczeniami, także dla początkujących. Marta jest tak sympatyczna, że trening od razu jakoś lepiej idzie ;). 
  * po trzecie znalazłam pracę. Co prawda są to tylko 3-3,5 godziny dziennie, jednak dobre i to. Trochę kasy na książki wpadnie ;). Jedyny poważny minus tej fuchy to godzina, o której zaczynam, bo to 5 rano! Aby zdążyć coś zjeść, ogarnąć się i myknąć na autobus i dojechać na czas wstaję o 3!!! Dla kogoś, kto często blisko tej godziny dopiero szedł spać, to prawdziwa męczarnia. Jednak wizja nowych książek na półce, a także paru groszy dla siebie sprawia, że jakoś daję rade, choć póki co, łatwo nie jest :P. 

  Tak więc jak widzicie, na nudę nie mogę narzekać ;P. 


  Jeśli chodzi o bloga to niestety w sierpniu bardzo go zaniedbałam. Kompletnie nie mogę znaleźć motywacji do pisania postów, a książkowa posucha tym bardziej nie poprawiła mojego samopoczucia. Mam nadzieję, że niedługo to się poprawi i znów będę męczyć Was tu częściej ;)


  Na dziś to tyle. Chwalcie się jak Wam minął sierpień. Mam nadzieję, że był udany. Życzę Wam by wrzesień był jeszcze lepszy :)

Pozdrawiam serdecznie,
Dagmara 

Czytaj dalej

Książki kieszonkowe w biedronce po 9,99 zł :)

  Witam serdecznie :). Dziś przychodzę do Was z takim szybkim postem, by pochwalić się dwoma zdobyczami, które upolowałam w biedronkowej promocji, która zaczęła się od wczoraj (22.08.16 r.).


  1. Jojo Moyes - "Razem będzie lepiej", czyli książka, która totalnie mnie urzekła i szczerze polecam bo świetnie się czyta :)
  2. Cecelia Ahern - "Love, Rosie" - książka, którą chciałam przeczytać już dawno, jednak jakoś nie było okazji by dorwać ją w swoje łapki. Teraz nareszcie nadrobię i przeczytam :) 

  Ponadto miałam chęć na kupno książki "Cień wiatru", bo słyszałam o niej dużo dobrego, jednak zrezygnowałam, bo wersja kieszonkowa tej książki ma potwornie małą czcionkę. Te, które kupiłam są ok, a "Cień wiatru" niestety trzeba by chyba z lupą czytać bo literki są naprawdę małe. 

  Dostępnych jest także kilka książek Stephena Kinga, Katarzyny Bondy, Alex Kavy z serii o Magie O'Dell i kilka innych ciekawych tytułów. Jeśli jesteście ciekawi oferty klikajcie tu --> książki kieszonkowe, lub po prostu mykajcie do sklepu ;)



Pozdrawiam serdecznie,
Dagmara

Czytaj dalej

Cassandra Clare - "Miasto szkła" + małe podsumowanie

Dary Anioła, tom 3 - Miasto szkła

Tytuł: Miasto szkła
Autor: Cassandra Clare
Cykl: Dary Anioła, tom 3.
Przekład: Anna Reszka
Liczba stron: 528
Wydawnictwo: MAG
Rok wydania:  2013

Czytaj dalej

Książkowe podsumowanie lipca

  Hej :). Witam w kolejnym podsumowaniu miesiąca. Za nami lipiec, który upłynął mi czytelniczo całkiem przyjemnie, jednak jeśli chodzi o bloga to totalna tragedia. Ledwo zmordowałam kilka recenzji, nadal nie mogę się zebrać by dokończyć tagi i zaniedbałam nawet buszowanie po Waszych blogach. Wszystko przez brak weny i trochę kłopotów, które zaprzątają mi głowę i tylko czytanie książek na chwilę odrywa mnie od wszystkiego. 

  Lipiec zakończyłam z liczbą 9 przeczytanych książek, w tym jeden ebook (w kolejności przeczytania):

1. Collen Hoover - "Ugly Love"
2. Gayle Forman - "Zostań, jeśli kochasz"
3. Gayle Forman - "Wróć, jeśli pamiętasz"
  (książki odebrałam z biblioteki pod koniec czerwca, przeczytałam od razu na początku lipca i zwróciłam by wypożyczyć kolejne książki, dlatego stosik podzielony jest na dwie fotki)


4. Jane Austen - "Duma i uprzedzenie"
5. Erica Spindler - "Koszmary przeszłości"
6. Mats Strandberg, Sara B. Elfgren - "Krąg"
7. Sarah Jio - "Marcowe fiołki"
8. Jennifer L. Armentrout - "Obsydian" (ebook)
9. Sarah Jio - Jeżynowa zima"



  Poza tymi dziewięcioma książkami zaczęłam czytać także "Starter" Lissy Price, jednak po 300 stronach stwierdziłam, że więcej nie zdzierżę i odpuściłam. Niby zostało mi już niecałe 100 stron, jednak książka była jak dla mnie tak bezsensowna, że po prostu nie dałam rady wymęczyć już ani strony więcej.


  W lipcu zostałam wylosowana w rozdawajce na blogu Latające książki i już wczoraj moja biblioteczka powiększyła się o dwie książki i wspaniałe zakładki, za które bardzo dziękuję organizatorce :) :



  I to wszystko na dziś. Mam nadzieję, że lipiec był dla Was równie udany czytelniczo jak dla mnie :). 

Pozdrawiam serdecznie i równie dobrego sierpnia Wam życzę :)

Dagmara

Czytaj dalej