Witam serdecznie. Oj, ten luty dał mi porządnie w kość. Totalna czytelnicza masakra. Już dawno nie miałam tak kiepskiego miesiąca. W lutym przeczytałam 6 książek, z czego większość z nich męczyłam potwornie długo. A wszystko z powodu niechęci jaką we mnie wlało kilka nietrafionych pozycji, które zaczynałam i nie byłam w stanie skończyć. Zazwyczaj staram się przebrnąć przez zaczętą książkę bo mimo, że jest kiepska lub okropnie się czyta, to ciekawi mnie jak historia się skończy. Tym razem zostałam pokonana aż przez trzy książki! Takiego czytelniczego armagedonu w jednym miesiącu jeszcze nie miałam. Na szczęście ostatnia książka skończona w tym miesiącu znacznie poprawiła mi humor.
Przedstawiam mój wymęczony stos przeczytanych książek z lutego:
Czytaj dalej